Usuwanie zmarszczek - Bruzdy nosowo-wargowe: wolumetria i profilaktyka anti-aging
(key words: usuwanie zmarszczek, bruzdy nosowo-wargowe, wolumetria, kwas hialuronowy, hydroksyapatyt wapnia, polikaprololakton, kwas polimlekowy, Ulthera, Sofwave, RF mikroigłowy, gabinet medycyny estetycznej Wrocław, Dermamed)
Dlaczego powstają bruzdy nosowo-wargowe? Dwa mechanizmy, które nakładają się na siebie
Bruzdy nosowo-wargowe to linie biegnące od skrzydełek nosa do kącików ust. Dodają twarzy powagi, zmęczenia, czasem „smutnego” wyrazu. W dobrym gabinecie medycyny estetycznej patrzy się na nie nie tylko jak na zmarszczkę, ale jak na objaw zmiany w całej architekturze twarzy.
Kluczowe są dwie przyczyny:
Grawitacja i opadanie tkanek
Z wiekiem:
- środkowa część twarzy (policzki, okolica jarzmowa) traci objętość,
- więzadła podtrzymujące skórę rozluźniają się,
- tkanki policzków „zsuwają się” w dół i do przodu.
W rezultacie:
- policzki wyglądają na bardziej „puste”,
- pojawia się wyraźny fałd skórny nad bruzdą,
- cień między nosem a kącikiem ust pogłębia się, a bruzda staje się coraz mocniej zaznaczona.
To jest wersja grawitacyjna – typowa np. przy utracie masy ciała, fotostarzeniu, naturalnym starzeniu po 35-40 r.ż.
Mimika – praca mięśni wokół nosa i ust
Drugi mechanizm to intensywna praca mięśni mimicznych:
- przy skrzydełkach nosa – przede wszystkim mięsień dźwigacz skrzydełka nosa i wargi górnej,
- przy kącikach ust – mięśnie odpowiadające za uśmiech i unoszenie wargi górnej.
U osób, które:
- często się szeroko uśmiechają,
- mają nawyk „podciągania” nosa,
- posiadają „żywą”, dynamiczną mimikę,
skóra w okolicy bruzd wielokrotnie zagina się w tym samym miejscu, co z czasem utrwala linię i tworzy charakterystyczne, pionowo-ukośne załamania przy nosie.
Najczęściej oba mechanizmy współistnieją. W praktyce lekarz w gabinecie medycyny estetycznej ocenia:
czy u Ciebie dominuje utrata objętości i grawitacja, czy jednak praca mięśni i cienka skóra.
Od tej diagnozy zależy, jak zaplanujemy wolumetrię, zabiegi liftingujące (Ulthera, Sofwave) i wzmacniające skórę (RF mikroigłowy itd.).
Bruzdy grawitacyjne: wolumetria jako podstawa leczenia
Jeśli widzimy:
- zapadnięte policzki,
- opadnięte tkanki środkowej części twarzy,
- bruzdę widoczną nawet przy nieruchomej twarzy,
to podstawą leczenia jest wolumetria, czyli przywrócenie objętości i uniesienie tkanek.
Wolumetria – nie „wypełniamy bruzdy”, tylko przywracamy rusztowanie twarzy
Dobrze wykonana wolumetria polega na odtwarzaniu młodego kształtu twarzy. Przy okazji można harmonizować rysy, zbliżając proporcje twarzy do opisywanych jako idealne. W medycynie estetycznej wysokiej jakości:
- Odtwarzamy objętość policzków i okolicy jarzmowej – od góry,
- Subtelnie podpieramy samą bruzdę – od dołu,
- Dzięki temu twarz odzyskuje naturalne, młodzieńcze proporcje, a fałd nosowo-wargowy sam staje się płytszy.
Na świecie przeprowadzono już wiele badań klinicznych nad wypełniaczami w bruzdach nosowo-wargowych. Badania przeprowadzone na nowych preparatach kwasu hialuronowego potwierdzają wysoką skuteczność i dobre bezpieczeństwo takich korekcji.
Jakich materiałów używamy przy wolumetrii bruzd nosowo-wargowych?
W zależności od potrzeb, lekarz może dobrać różne preparaty:
Kwas hialuronowy (HA)
- „klasyk” wolumetrii – bezpieczny, przewidywalny i łatwy do usunięcia,
- daje natychmiastowy efekt uniesienia tkanek,
- może być częściowo odwracalny (hialuronidaza),
- świetny przy pierwszych korekcjach, gdy chcemy zobaczyć, jak twarz reaguje na przywrócenie objętości.
Hydroksyapatyt wapnia (CaHA)
- działa jak rusztowanie i jednocześnie stymulator kolagenu,
- w badaniach z wykorzystaniem analizy głębokości zmarszczek wykazano, że podany w okolicę jarzmową i policzkową pośrednio poprawia głębokość bruzd nosowo-wargowych, bez podawania preparatu bezpośrednio w bruzdę.
- poprawia jakość skóry, więc efekt jest nie tylko objętościowy, ale też strukturalny.
Polikaprololakton (PCL) i kwas polimlekowy (PLLA)
- należą do tzw. długotrwałych stymulatorów kolagenu,
- zapewniają subtelny efekt objętościowy,
- w badaniach wieloośrodkowych wykazano ich wieloletnią skuteczność w korekcji bruzd nosowo-wargowych, z wysoką satysfakcją pacjentów.
Dzięki temu wolumetria może być zaplanowana krótkoterminowo (HA) lub długoterminowo (CaHA, PCL, PLLA), w zależności od tego, czego oczekujesz od gabinetu medycyny estetycznej i jak patrzysz na swoje starzenie w perspektywie kilku lat.
Ulthera i Sofwave – profilaktyka dalszego opadania
Aby wolumetria nie była tylko „doraźnym wypełnieniem”, coraz częściej łączy się ją z:
- Ultherą (MFU-V) – mikroogniskowane ultradźwięki w technologii HiFu działające głęboko, na poziomie SMAS; badania pokazują, że taki lifting bez skalpela poprawia opadanie środkowej części twarzy i dolnej partii policzków.
- Sofwave (SUPERB) – równoległe wiązki ultradźwięków działające na głębokości 1-2 mm; w badaniach klinicznych wykazały skuteczne napięcie skóry dolnej połowy twarzy praktycznie bez rekonwalescencji.
W praktyce:
wolumetria „odbudowuje objętość”, Ulthera/Sofwave „spinają” tkanki, a bruzdy nosowo-wargowe przestają być centrum uwagi, bo cała twarz wygląda bardziej świeżo i młodo.
Bruzdy nosowo-wargowe u osób z drobną twarzą i mocną mimiką
Drugi scenariusz, który często widzimy w gabinecie medycyny estetycznej, to:
- drobna, szczupła twarz,
- relatywnie mało tkanki podskórnej,
- wyraźna, żywa mimika – szeroki uśmiech, intensywne unoszenie skrzydełek nosa,
- bruzdy nosowo-wargowe, które mocno pogłębiają się przy uśmiechu, choć w spoczynku bywają lżejsze.
Co ważne, ten typ bruzd nie dotyczy tylko „bardzo chudych”, bywa widoczny również:
- u osób wysportowanych,
- u pacjentów z delikatną budową,
- u osób, które genetycznie mają mniej tkanki podskórnej w środkowej części twarzy.
Wolumetria – nadal terapia podstawowa, nawet przy bruzdach mimicznych
W tej grupie pacjentów wolumetria pozostaje podstawową terapią, ponieważ:
- cienka, słabo podparta skóra bez odpowiedniej objętości łatwo „wpada” w bruzdę przy każdym uśmiechu,
- nawet jeśli głównym „winowajcą” jest mimika, to bez rusztowania od wewnątrz żadna technologia ani krem nie wygładzi w pełni fałdu,
- przywrócenie objętości policzka i delikatne podparcie bruzdy sprawia, że skóra ma na czym się „oprzeć” i nie załamuje się tak dramatycznie.
Można powiedzieć, że u osób z drobną twarzą bruzdy nosowo-wargowe to trochę jak „zmarszczka w zagniecionym materiale”, jeśli nie naciągniemy materiału (czyli nie damy objętości), to samo zmniejszanie mimiki niewiele zmieni.
Dlatego nawet w wersji mimicznej lekarz w gabinecie medycyny estetycznej zwykle zaczyna od:
- wolumetrii środkowej części twarzy,
- dopiero potem przechodzi od wzmacniania skóry i pracy z mięśniami.
Wzmacnianie skóry: RF mikroigłowy i Sofwave
Kiedy rusztowanie (objętość) już jest, przechodzimy do poprawy jakości skóry w okolicy bruzdy.
RF mikroigłowy – zagęszczenie, które widać w ruchu
Radiofrekwencja mikroigłowa:
- poprzez mikronakłucia i podgrzanie skóry właściwej zagęszcza i napina skórę,
- w badaniach klinicznych (w tym wieloośrodkowych) wykazała skuteczność w redukcji zmarszczek twarzy, poprawie elastyczności i napięcia skóry.
Nowością ostatnich miesięcy są komunikaty FDA podkreślające, że RF mikroigłowy to zabieg medyczny i przy nieprawidłowym wykonaniu (złym sprzętem, niewłaściwą głębokością) może wiązać się z ryzykiem powikłań.
To ważna informacja z punktu widzenia pacjenta:
RF mikroigłowy ma potężny potencjał w poprawie jakości skóry przy bruzdach nosowo-wargowych, ale powinien być wykonywany tylko w profesjonalnym gabinecie medycyny estetycznej, przez osobę, która rozumie anatomię i parametry urządzenia oraz pracuje wysokiej jakości sprzętem.
Sofwave – wzmocnienie i napięcie skóry na poziomie 1–2 mm
Sofwave, dzięki technologii SUPERB:
- działa na głębokości skóry właściwej (ok. 1,5–2 mm),
- tworzy równoległe strefy podgrzania kolagenu,
- prowadzi do obkurczenia włókien i stymulacji nowej produkcji kolagenu.
W praktyce:
- skóra nad bruzdą staje się bardziej sprężysta,
- rysuje się mniej głębokich załamań przy mimice,
- efekt wolumetrii jest ładniej „utrzymany” przez tkanki, bo nie ma wrażenia, że wypełniacz „tonie” w wiotkiej skórze.
Toksyna botulinowa na dźwigacz skrzydełek nosa – precyzyjny „hamulec”
U wybranych pacjentów szczupła twarz i słabe rusztowanie łączą się z bardzo aktywnym mięśniem dźwigaczem skrzydełka nosa i wargi górnej.
Objawia się to tym, że:
- przy uśmiechu skrzydełka nosa mocno się unoszą,
- górna warga „podciąga się” do góry,
- bruzda nosowo-wargowa i zmarszczki przy nosie pogłębiają się kilkukrotnie.
W takich przypadkach lekarz może zaproponować niewielkie, bardzo precyzyjne dawki toksyny botulinowej w ten mięsień, aby:
- delikatnie zmniejszyć amplitudę ruchu,
- zostawić naturalny uśmiech,
- ale ograniczyć agresywne „wciskanie” skóry w bruzdę.
To rozwiązanie nie zastępuje wolumetrii ani zabiegów poprawiających jakość skóry, ale potrafi być brakującym elementem układanki, dzięki któremu efekt staje się:
- bardziej stabilny w czasie,
- mniej zależny od bardzo silnej mimiki.
Ważne zastrzeżenie
Ten tekst ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie stanowi indywidualnej porady medycznej ani wskazania terapeutycznego. Każdy zabieg z zakresu medycyny estetycznej powinien być poprzedzony osobistą konsultacją z lekarzem, który oceni anatomię, stan zdrowia i oczekiwania pacjenta.