Zespół Dermamed na 12. Tarczyński Arena Nocnym Półmaratonie Wrocław
Za nami kilometry emocji, wysiłku i wzajemnego wsparcia. Zespół Dermamed stanął na linii startu 12. Tarczyński Arena Nocnego Półmaratonu we Wrocławiu – i dotarł do mety razem.
W składzie, który reprezentował nasze barwy, znalazły się: Magdalena Surowiak, dr Małgorzata Kunecka, Ewa Ziarkowska, Magdalena Nawrocka, Ilona Ostojska oraz Grzegorz Bielawski.
Nocna trasa, tłumy kibiców, adrenalina i wrocławskie ulice skąpane w światłach – tego wieczoru każdy z nich dał z siebie maksimum.
Najlepszy czas? Należał do dr Małgorzaty Kuneckiej.
1 godzina 51 minut!!! Wynik, który mówi sam za siebie.
Gratulujemy z całego serca – to rezultat, za którym stoją tygodnie systematycznej pracy, determinacji i niezłomnej woli, by przekraczać własne granice. Dokładnie te same wartości, które każdego dnia towarzyszą nam w pracy z pacjentami.
Siła, która nie pochodzi z mięśni
Można trenować ciało. Można doskonalić technikę. Ale jest coś, czego nie da się wypracować w pojedynkę i czego nie zastąpi żaden plan treningowy.
To siła zespołu.
Każdy z uczestników miał swój moment kryzysu. Kilometr, na którym nogi odmawiają posłuszeństwa, a głowa podsuwa tysiąc powodów, żeby zwolnić. Każdy miał chwilę zwątpienia – tę cichą, trudną, bardzo ludzką.
Ale nikt nie został z tym sam.
Bo prawdziwy zespół nie czeka na mecie z oklaskami. Prawdziwy zespół biegnie razem – motywuje, popycha do przodu, oddycha razem z tobą, kiedy jest ciężko. I właśnie w tym tkwi coś więcej niż sport.
Zaangażowanie to nie deklaracja. To wybór.
W Dermamed wierzymy, że to, jak pracujemy ze sobą nawzajem, przekłada się bezpośrednio na to, jak opiekujemy się naszymi pacjentami. Ludzie, którzy potrafią się wspierać o 22:00 na mokrym asfalcie wrocławskich ulic – potrafią też wspierać się przy każdym trudnym przypadku, każdej wymagającej procedurze, każdej rozmowie z pacjentem, który potrzebuje nie tylko wiedzy, ale i obecności.
Zaangażowanie nie kończy się na gabinecie. Rozwój nie zatrzymuje się po godzinach pracy.
To coś, co nosimy w sobie i co widać, kiedy patrzymy na tych sześciu ludzi na linii startu.



Dziękujemy i już wiemy jedno
Ten wieczór był niesamowity. Emocje, pot, śmiech, wspólne kilometry i ta chwila na mecie, kiedy wiesz, że dałeś z siebie wszystko.
Ale wiemy też, że to dopiero początek kolejnych wspólnych wyzwań.
Bo taki już jest Dermamed, zawsze do przodu. Z zaangażowaniem. Z pasją. Razem.
Jesteś częścią społeczności Dermamed lub chcesz być — obserwuj nas i kibicuj. Do zobaczenia na następnym starcie.